N Newsletter
Nie próbujmy zaspokajać wszystkich potrzeb klientów!

Klient w centrum - owszem, jak najbardziej, ale nie zapominajmy o potrzebach i celach firmy. Proces design thinking zaczyna się od empatii, czyli od znalezienia niezaadresowanych dotychczas potrzeb użytkowników. Nie dajmy się jednak zwieść pokusie zaspokajania ich wszystkich. Podstawą działania każdej firmy jest jej wizja. Ona określa dokąd zmierzamy i co chcemy osiągnąć. Dopiero w ramach, określonych przez wizję firmy, zaczynamy wybieranie potrzeb klientów.

 

3 rzeczy, o których warto pamiętać zaczynając projekt metodą design thinking dla firmy czy organizacji:

  1. Czy znamy naszą strategię?

Banalne pytanie, ale w sumie kluczowe dla proaktywnego rozwoju. I jak tak chodzę po tej ziemi i pracuję z różnymi firmami, to niestety widzę, że większość firm nie ma zrozumiałej strategii. A co gorsza boi się ją mieć, z obawy, że to zawęzi ich pole rozwoju. Wolą oferować przysłowiową „najwyższą jakość dla jak najszerszego grona klientów” niż powiedzieć, że np. „nasze produkty smakują wegetarianom, dla których ważna jest etyczność firmy”. Firmy boją się, że jak doprecyzują strategię to nikt inny nie kupi ich produktów. Nigdy nie zdarzyło Wam się kupić Mac’a Apple nie będąc kreatywnym projektantem? Nie kupiliście Actimela nie mając problemów z florą bakteryjną? Myślę, że innowacyjność firm wzrosłaby do kwadratu gdyby nie bały się doprecyzowania swojej strategii.

2. Czy zaspokojenie tych potrzeb pomoże nam realizować naszą strategię?

W design thinking poszukiwanie potrzeb zaleca się zacząć od grup klientów ekstremalnych, ale jednak powinni to być nasi klienci (bądź potencjalnie nasi klienci). Z takich badań wyjdzie nam zwykle sporo ciekawych potrzeb. I kluczem do sukcesu jest wybranie tych, których zaspokojenie przybliży do realizacji wizji naszej firmy. I znowu, im lepiej zdefiniowana strategia tym łatwiej wybrać. Procesy analityczne stają się oczywiste i zrozumiałe. łatwiej podjąć decyzje.

3. Jak wzmacniamy wizerunek naszej firmy?

Każdy produkt, każdy komunikat, każdy drobiazg jaki klient widzi lub to o czym słyszy, jest wizytówką naszej firmy. Żaden klient nie dowiaduje się jaką jesteśmy firmą i dla kogo, z opisu na stronie internetowej w zakładce „nasze wartości”. Nasz wizerunek buduje się w jego głowie z połączenia przeróżnych małych bodźców. Więc zawsze pomyślmy jak komunikacja nowej usługi, nowego produktu, nowego członka zespołu wpłynie na postrzeganie naszej marki. I, co najważniejsze, czy będzie to kolejnym kamyczkiem wrzuconym do koszyczka pod tytułem „spójna strategia marki”.

SZUKANIE fajnych niezaspokojonych to tylko start. Pracując w firmach WYBIERAJMY z nich te potrzeby, które będą wspierać strategię firmy. To główne zadanie dla działów rozwoju. Powodzenia!

 

AUTORZY

Iwona Gasińska-Mulczyńska

WŁAŚCICIELKA DTI. Projektantka, specjalistka budowania strategii innowacji firm. Od 1994 zaangażowana była w tworzenie skutecznych wizerunków firm w pracowniach designu w USA i Polsce. "Wyznawca" praktycznego aspektu designu w biznesie.

Newsletter

Wartościowe artykuły o design thinking wprost do Twojej skrzynki!

size: xs
size: sm
size: md
size: lg
size: xl
a
a
a
a
a
a
a
a
a
a
a
a
Ta witryna korzysta z plików cookie, aby poprawić usługę i dostarczyć dopasowane reklamy. Korzystanie z tej witryny jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na wykorzystanie plików cookie. Zobacz naszą Politykę plików cookies.